Strona główna | Medycyna estetyczna | Metamorfoza Rafała Bryndala

Metamorfoza Rafała Bryndala

Znaki rozpoznawcze Rafała Bryndala?- piękny radiowy głos, poczucie humoru i… wielki, czerwony nos. Choć to ostatnie nie jest już aktualne. Odkąd Pan Rafał poddał się zabiegom w klinice Preibisz SkinDoctors, może poszczycić się zgrabnym, wąskim nosem, który jest teraz jego dodatkowym atutem, poza dużym uśmiechem.

Zabieg czy operacja?

Wiele osób jest przekonanych, że pan Rafał poddał się operacji plastycznej. Jednak nie jest to prawda. Schorzenie, na które cierpiał, usunięte zostało dzięki zabiegom z użyciem elektrycznego noża (diatermii) oraz zastosowaniu terapii farmakologicznej. Rafał Bryndal osiągnął zgrabny kształt nosa i ładny odcień skóry już po 3 zabiegu w klinice Preibisz SkinDoctors.

Z jakim problemem zmagał się Rafał Bryndal?

Rafał Bryndal miał gruczołowy przerost nosa, typowy dla mężczyzn, którzy nie zauważyli wczesnego stadium leczenia trądziku różowatego. Rhinophyma- bo tak fachowo nazywa się to schorzenie, jest już zaawansowaną postacią trądziku. Wynika z przerostu gruczołów łojowych oraz zaburzeń w mikrokrążeniu. Charakterystyczny dla rhinophymi jest rozrost i włóknienie skóry oraz tkanki podskórnej w obszarze nosa. Rozrost tkanki powoduje deformację nosa oraz znaczne zwiększenie jego rozmiarów. Wpływa to na nieestetyczny wygląd tej części twarzy, jak również wywiera niekorzystny wpływ na oddychanie.

Jak wygląda leczenie rhinophyma?

Rhinophyma, ze względu na swoją zaawansowaną postać, wymaga zastosowania zarówno leczenia chirurgicznego, jak i wdrożenia środków farmakologicznych. Tylko połączenie tych dwóch czynników gwarantuje szansę powodzenia i pozwala pozbyć się uciążliwej dolegliwości. Rafał Bryndal jest przykładem pacjenta idealnego- zdecydował się kontynuować zabiegi, aż do całkowitej poprawy wyglądu nosa. Mimo, iż były one czasem bolesne, nie zakończył leczenia po jednym, czy drugim spotkaniu. Dzięki temu mógł uzyskać fenomenalny efekt w postaci wąskiego nosa już po trzecim zabiegu. Oczywiście sam zabieg by nie pomógł, gdyby nie wspomagały go przy tym również leki hamujące rozrost gruczołów łojowych. W przypadku pana Rafała Bryndala była to Izotretynoina. Oprócz leków, które wymagały od pacjenta dużej samodyscypliny, bo wiązały się z regularną kontrolą krwi, niezbędne było również przestrzeganie reżimu w unikaniu światła słonecznego. I w tym przypadku pan Rafał spisał się na medal. Skrupulatne przestrzeganie zaleceń dr Łukasza Preibisza, zaowocowało gładką skórą i zgrabnym, normalnej wielkości nosem.

Jak przebiegał zabieg Rafała Bryndala w klinice Preibisz Skin Doctors?

Głównym celem leczenia guzowatego przerostu nosa u pana Rafała było usunięcie nawarstwionej tkanki i zahamowanie nadmiernej pracy gruczołów łojowych. Usunięcia nadmiaru tkanki dokonał dr Łukasz Preibisz. Użył w tym celu noża elektrycznego. Zabieg polegał na stopniowym ścinaniu tkanki co kilka tygodni. Pan doktor nie chciał ścinać tkanki podczas jednego zabiegu, gdyż byłoby to zbyt agresywne posunięcie i pozostawiłoby na twarzy pacjenta nieładne blizny. Dlatego kształt nosa korygowany był co kilka tygodni, aby tkanka mogła odpowiednio się zregenerować. Pod koniec procesu leczenia, dr Łukasz Preibisz zastosował Izotretynoinę- lek, który zatrzymał łojotok i doprowadził do wyciszenia nadreaktywności gruczołów łojowych.

Czy warto skorzystać z zabiegu?

Słowa Rafała Bryndala chyba są najlepszą rekomendacją tego typu zabiegu: „Nie żałuję. To jest zbawienie dla mnie. Świetnie się z tym czuję. Dlatego też chcę o tym opowiadać dużo i propagować to, ponieważ wiem, że wiele osób na to cierpi. Wiele osób potrzebuje takiej pomocy. Praktycznie co tydzień, kilka razy ktoś do mnie dzwoni i pyta, co zrobiłeś, że tak wyglądasz.„  Znany prezenter radiowy przekonał się na własnej skórze, że można diametralnie odmienić swój wygląd i poprawić w związku z tym swoje samopoczucie, nawet po wielu latach zaniedbań.

VideoKONSULTACJE
UMÓW WIZYTĘ
PRZEZ INTERNET
Kontakt

KONTAKT